Blogerzy podróżniczy zdradzają: kiedy najlepiej jechać do Tajlandii?

Tajlandia. Kiedy jechać do tego egzotycznego kraju? Pogoda i pory roku tam występujące znacząco różnią się od tych, które znamy z Europy. Tajom obce jest pojęcie zimy, dla mieszkańców wielu części kraju „bardzo zimno” to temperatura poniżej 20 stopni Celcjusza. Pogoda jest tak inna, że intuicyjnie nie wiemy, kiedy jechać do Tajlandii.

Pory roku występujące w Tajlandii to:

  • Pora ciepła i sucha – trwa mniej więcej od listopada do lutego. Temperatury są umiarkowane (co nadal oznacza okolice 30 stopni w Bangkoku), pada bardzo rzadko. To szczyt sezonu turystycznego niemal w całym kraju.
  • Pora gorąca i sucha – trwa mniej więcej od marca do maja. W tym czasie w kraju robi się gorąco, temperatury mogą przekroczyć 40 stopni, deszcz pada bardzo rzadko.
  • Pora gorąca i wilgotna (pora deszczowa) – trwa mniej więcej od czerwca do października. W kraju robi się duszno i wilgotno, często padają ulewne deszcze.

Tak wygląda teoria tajskiej pogody, z której wynika jedna i prosta odpowiedź na pytanie, kiedy jechać do Tajlandii: między listopadem a lutym. Czy teoria jednak pokrywa się z praktyką? Czy należy unikać pory gorącej lub deszczowej?

Niekoniecznie.

Poprosiłam innych blogerów podróżniczych, którzy odwiedzili ten kraj w różnych terminach, aby podzielili się swoimi wrażeniami i powiedzieli, kiedy najlepiej jechać do Tajlandii ich zdaniem. Aby opisali pogodę w Tajlandii własnymi słowami. Mam nadzieję, że do Ciebie również przemawia to bardziej, niż tabelki z temperaturą i wykresy opadów 🙂

A jeśli planujesz podróż do Tajlandii, zobacz też:

Tajlandia na własną rękę – jak zorganizować wyjazd i o czym pamiętać?

Tajlandia – kiedy jechać?

Kiedy jechać do Tajlandii – pora ciepła i sucha – szczyt sezonu

Listopad

Filip, Głodny świataTajlandia kiedy jechać - listopad

Tajlandia? Moim zdaniem tuż przed sezonem, gdy dzieje się mniej, a temperatury nie są tak piekielne – a mimo to w zupełności wystarczające na ucieczkę od europejskiej jesieni. Późny listopad na wyspie Koh Chang (w północnej części Zatoki Tajlandzkiej) był wciąż dość kameralny, a znalezienie odludnego kawałka białego piasku nie sprawiało żadnego problemu. Plaże nie zamieniały się w dyskoteki (jak to się czasem dzieje w sezonie na tajlandzkich wyspach), miasteczka były raczej leniwe, a wycieczki po wyspie – w totalnej głuszy i spokoju – niezwykle przyjemne. I choć zdarzały się pochmurne momenty, wrzucam je do worka z plusami: w końcu ile można siedzieć na pełnym słońcu!

Grudzień

Marta, Podróże od kuchni

Na Tajlandię wybrałam w tamtym roku grudzień. To początek sezonu w tym kraju i miałam nadzieję na mniejsze tłumy. Przez ponad dwa tygodnie podróżowałam z mężem po południowo-zachodniej części kraju. Odwiedziliśmy między innymi prowincje Krabi czy Phuket, ale również niektóre tajskie wyspy, np. Koh Jum.

Uważam, że grudzień to dobry miesiąc do podróżowania po Tajlandii z kilku powodów:

Pogoda była umiarkowana, tzn. nie było zbyt zimno ani za gorąco, chociaż warto podkreślić, że może zdarzyć się inaczej… Wylecieliśmy do Tajlandii pod koniec listopada i pierwsze 3 dni kropił tam deszcz, a niebo było zachmurzone. Na szczęście im dalej w grudzień, tym pogoda była lepsza 🙂

Drugim powodem są mniejsze ilości turystów w najpopularniejszych atrakcjach. Nie wyobrażam sobie Ko Phi Phi w trakcie sezonu. Nie twierdzę, że Tajlandia jest pusta w grudniu, ale myślę, że udało mi się ominąć największe masy turystów.

Grudzień to również dobry czas na wyjazd, ponieważ pogoda w Polsce zaczyna być w tym czasie naprawdę nieprzyjemna. Zmiana klimatu zawsze dobrze wpływa na ludzką psychikę i pozwala odetchnąć od codzienności. Nie można zapomnieć również o tańszych biletach lotniczych w tym terminie.

Gdybym miała wybierać termin podróży jeszcze raz, z pewnością wybrałabym grudzień. Być może przesunęłabym wyjazd o kilka dni w stronę środka miesiąca, by mieć większą pewność pogody. Ostatecznie i tak zapewne o datach zdecydowałaby cena biletów lotniczych.

Przełom grudnia i stycznia

Karolina, Our Little AdventuresTajlandia kiedy jechać - grudzień i styczeń

Do Tajlandii wybraliśmy się na 4 tygodnie na przełomie roku 2016/2017 razem z dwojgiem naszych maluchów: 2,5-letnią wtedty Marianką i 8-miesięcznym Jaśkiem. Zjechaliśmy Tajlandię z góry (Chiang Mai, sanktuarium dla uratowaych z niewoli słoni, 2-dniowy trekking z dzieciakami w nosidełkach w górach), przez miasto małp Lopburi, mityczną Ayutthayę, zatłoczony ale wciągający Bangkok, aż na południe: zatłoczone Krabi, piękną i pustą Koh Lantę. Wyskoczyliśmy tez na 4 dni do Kambodży do Angkor Wat.

Pogoda była rewelacyjna: od 28 do 34 stopni, deszczu praktycznie nie było wcale, poza 2 dniami na Lancie. Dzieciaki zachwycone tajską kuchnią, lodami z kokosa i owocami morza, pięknymi plażami. My przyjaznymi Tajami i Tajkami i ciepłą atmosferą kraju. Polecamy przede wszystkim rodzinom z dziećmi – będziecie mieć nie tylko najpiękniejsze ale też najsmaczniejsze wakacje świata.

Przełom stycznia i lutego

Łukasz Kędzierski – Podróże i fotografiaTajlandia kiedy jechać - styczeń i luty

Na przełomie stycznia i lutego (dokładnie 19.01 – 12.02.2014) byliśmy w trzy tygodniowej podróży z 16-miesięczną Nadią w Tajlandii z kilkudniowym wyskokiem do Kambodży. Na początku byliśmy na wyspie Koh Tao, później przenieśliśmy się na południe do zatoki Ton Sai, aby na końcu odwiedzić wyspę Koh Chang i oczywiście Bangkok.

Jaka była pogoda podczas całej podróży? Jeżeli ktoś szuka pocztówkowej słonecznej pogody z pięknym błękitnym niebem, po którym suną śnieżnobiałe chmurki to styczeń/luty to doskonały termin.  Mówią, że to szczyt sezonu, lecz nie pamiętamy, abyśmy mieli gdziekolwiek problem ze znalezieniem noclegu bez wcześniejszej rezerwacji. Nie było też nigdzie „dzikich tłumów” czy mnóstwa turystów. Wiadomo, Tajlandia jest popularna i wielu chce ją zobaczyć, ale było bardzo przyjemnie i spokojnie. Szczerze polecamy.

Naszą podróż „Tajlandia z maluchem u boku” i więcej zdjęć możecie zobaczyć na blogu.

Zobacz też: Tajlandia – co zobaczyć w dwa tygodnie? Gotowy plan podróży.

Kiedy jechać do Tajlandii – pora gorąca i sucha

Marzec

Asia i Łukasz, Gdzie są Kasperki

Tajlandia kiedy jechać - marzecW Tajlandii spędziliśmy cały marzec 2014 (4 tygodnie), przemierzając kraj drogą lądową z północy – Chiang Mai, na południe – do Krabi i na Koh Lantę.

Mając na uwadze, że podróżowaliśmy z niespełna roczną wówczas Mają, ostrożnie podchodziliśmy do kwestii pogody i panujących w tym terminie temperatur. Na miejscu, okazało się, że termin był strzałem w dziesiątkę i bez wątpienia zdecydowalibyśmy się ponownie na odwiedzenie Tajlandii w podobnym okresie.

Na północy, zwłaszcza w Chiang Mai i Sukhothai, temperatura dochodziła do 40 stopni, jednak przy umiarkowanej wilgotności powietrza nie było to aż tak uciążliwe. Na południu – na wyspach Koh Pha Ngan i Koh Lanta – pogoda była wręcz idealna na całodzienne wycieczki i zabawy na plażach.

Warto wspomnieć, że przez całe 4 tygodnie nie widzieliśmy kropli deszczu, w związku z czym nie było również praktycznie komarów. Dopiero na dzień przed powrotem pojawiły się intensywne opady deszczu (którego i tak się spodziewaliśmy, będąc już wcześniej w Azji Południowo-Wschodniej).

Marzec i kwiecień

Ja, czyli Dorota z Born Globals 😉

Tajlandia kiedy jechać - marzec i kwiecieńCzęść mojego pobytu w Tajlandii zahaczył o marzec, byłam wtedy w mało turystycznej prowincji Uthai Thani (3 godziny jazdy na północ od Bangkoku), a później w Chiang Mai i w Bangkoku. W Uthai Thani było duszno i wilgotno, zdarzały się ulewne deszcze trwające kilkanaście minut – Tajowie mówili mi, że to znak przejścia z pory „zimnej” w „gorącą”. Temperatura nawet nocą nie spadała poniżej 30 stopni i wieczorami było mnóstwo komarów.

W Chiang Mai było wspaniale – gorąco, ale sucho w dzień, przyjemnie wieczorem i w nocy – nareszcie musiałam przykrywać się kołdrą, a w Doi Inthanon spacerowałam w długim rękawie! 🙂 Komary niestety również były, ale znacznie mniej. W Bangkoku było odczuwalnie cieplej niż w styczniu, ale nie była to dramatyczna różnica. Turystów było zdecydowanie mniej – wystarczyło spojrzeć na w połowie pustą Khao San Road i porównać z tą styczniową, zatłoczoną do granic możliwości.

Tajlandia kiedy jechać - kwiecieńTutaj dodam jeszcze jedną rzecz. Wyjeżdżając z Tajlandii w połowie marca żałowałam, że mój pobyt nie będzie trwał do połowy kwietnia. Wtedy Tajlandia świętuje swój Nowy Rok – Songkran, obecnie nazywany też „festiwalem wodnym”.  Można go nazwać odpowiednikiem polskiego Śmigusa Dyngusa, tyle że obchodzonym hucznie i w całym kraju.

Wszyscy oblewają się wodą na ulicach, organizowane są wydarzenia, parady, nawet parady ze słoniami. Oblewane są wodą też posągi Buddy. Ma to symbolizować oczyszczenie, zmywanie ciążącego na nas zła i niepowodzeń.

To ważny dzień dla Tajów – każdy z nich ma wolne w pracy – co przy sześciu dniach urlopu w roku cenią wielokrotnie bardziej. Niemal każdy Taj, z którym rozmawiałam pytał, czy już o Songkranie słyszałam i czy zostaję, żeby uczestniczyć. Wycieczka do Tajlandii w kwietniu to idealna okazja, żeby uczestniczyć w ważnym wydarzeniu i na moment stać się częścią tajskiej kultury. Następnym razem szukając odpowiedzi na pytanie „kiedy najlepiej jechać do Tajlandii”, wybiorę właśnie kwiecień 🙂

Zobacz też: 10 faktów i Tajach i życiu w Tajlandii, o których nie miałeś pojęcia

Kiedy jechać do Tajlandii – pora deszczowa

Od lipca do sierpnia

Monika, Amused Observer

Tajlandia kiedy jechać - lipiec i sierpień Tajlandia kiedy jechać - lipiec i sierpień Tajlandia kiedy jechać - lipiec i sierpień

Wielokrotnie słyszałam, że lipiec i sierpień to zły czas na odwiedzenie Tajlandii z powodu nieprzewidywalnej pory deszczowej. Pora deszczowa faktycznie bywa nieprzewidywalna i za pierwszym razem wyjeżdżałam z lekką obawą, rok później wiedziałam już czego się spodziewać: że niebo będzie częściej pochmurne niż niebieskie (ale wciąż będzie gorąco i należy mocno smarować się kremem z filtrem), że należy spodziewać się ulew, które są nagłe, gwałtowne i szybko mijają nie dając wcale ochłody.

Owszem może zdarzyć się, że będzie padać przez dwa czy trzy dni, ale jest to mało prawdopodobne, a nawet jeśli człowiek nie ma tyle czasu, żeby przeleżeć ten czas odpoczywając w hamaku to i tak da się zwiedzać – tylko trudniej zdjęcia robić pod parasolem. Za każdym razem spędziłam w Tajlandii cały lipiec i sierpień podróżując od Hat Yai na południu do Chiang Mai na północy, odwiedzając zarówno wyspy na wschodnim jak i zachodnim wybrzeżu.

Mówię teraz wszystkim, żeby nie zniechęcali się porą deszczową, do Tajlandii zawsze warto jechać. Co prawda w tym wakacyjnym okresie jest dużo europejskich turystów, ale w najczęściej odwiedzanych miejscach zawsze tak jest. Żeby zobaczyć nieturystyczną Tajlandię trzeba jechać na prowincję – niewiele osób to robi twierdząc, że nie ma co tam robić, co częściowo jest prawdą, ale jednocześnie ci, którzy zjadą z turystycznych szlaków mogą zobaczyć kraj prawie bez turystów nawet w szczycie sezonu.

Sierpień

Janek, Popstrykane Podróżetajlandia kiedy jechać - sierpieńKilka słów o podróży

Bangkok odwiedziłem właściwie przy okazji, ponieważ był punktem do którego doleciałem podczas mojej sześciotygodniowej wyprawy do Azji Południowo-Wschodniej. Głównym celem były Kambodża, Wietnam i Laos, ale w samym Bangkoku spędziłem kilka dni. Skupiłem się głównie na odwiedzeniu najważniejszych świątyń, w tym Wielkiego Pałacu Królewskiego ze Szmaragdowym Buddą i głównej “imprezowej” ulicy Khao San. Wybrałem się też na całodniową wycieczkę na “Floating Market” Damnoen Saduak.

Pogoda

Było upalnie i wilgotno, ale można się było tego spodziewać wybierając się w tamte strony w sierpniu. Temperatura tylko w nocy spadała poniżej 30 stopni. Mimo wszystko, po prawie dwóch miesiącach spędzonych wcześniej w Azji, nie odczuwałem większych dolegliwości związanych z pogodą. Prawie codziennie padał porządny, rzęsisty deszcz, po którym robiło się jeszcze bardziej parno, ale nigdy nie padało dłużej niż godzinę. Poza tym było słonecznie.

Turyści.

Być może to sierpień, jako miesiąc wakacyjny sprawił, że turystów wszędzie było naprawdę sporo. Przez Khao San ciężko było się przebić, szczególnie wieczorem. Faktem jest jednak też, że byłem tam w roku, w którym swoją premierę miał film Kac Vegas w Bangkoku i odniosłem wrażenie, że sporo osób, natchnionych filmem, przybyło tu na kilkudniową zakrapianą imprezę.

Czy warto?

To zależy. Jeśli to jedyny termin, w którym z różnych powodów jesteście w stanie sobie pozwolić na wyprawę do Tajlandii, absolutnie nie rezygnujcie, bo spokojnie da się wytrzymać, a Bangkok jest wart odwiedzenia. Jeśli jednak macie absolutną dowolność, sugerowałbym wybranie bardziej suchego i mniej upalnego miesiąca.

Październik

Kinga, Gadulectajlandia kiedy jechać - październik

W trakcie 6-miesięcznej podróży po Azji południowo-wschodniej odwiedziłam Tajlandię kilkukrotnie. Nie wiem jak ona to robi, ale zawsze jest po drodze 🙂 Całą wyprawę rozpoczęłam w Bangkoku w październiku 2014 roku. Po kilku dniach udałam się do parku narodowego Kanchanaburi i powoli kierowałam się na północ kraju. W drodze do Chiang Mai zahaczyłam m.in. o Sukhotai, Lop Buri czy Umphang tuż przy granicy z Mjanmą. Wszędzie było ciepło (momentami aż za gorąco np. w Ayutthaya) i słonecznie. Dopiero w małej, backpackerskiej miejscowości Pai (4h drogi od Chiang Mai) złapał nas deszcz. Na szczęście szybko się skończył i piękna pogoda powróciła.

Generalnie uważam, że październik to bardzo dobry miesiąc na podróż po Tajlandii, ponieważ opady są sporadyczne (przynajmniej na północ od Bangkoku), turystów jest stosunkowo niewiele (w porównaniu np. z grudniem), a co za tym idzie ceny są niższe. W październiku jest też bardzo zielono, wodospady są pełne wody po porze deszczowej i robią świetne wrażenie. Dla porównania w marcu zieleń wysycha, a wody w wodospadach może być dużo mniej.

Kiedy jechać do Tajlandii na dłużej: porównanie

Od listopada do marca

Ewa i Romek, Gonimy słońce

tajlandia kiedy jechać - listopad - marzecChcąc spędzić późną jesień i zimę w tropikach, wyjechaliśmy do Tajlandii. Listopad przemieszkaliśmy na wyspie Koh Phangan, a od grudnia do marca wynajęliśmy małe mieszkanie w Bangkoku.

Koh Phangan w listopadzie było dla nas idealnym rozwiązaniem. Końcówka pory deszczowej sprawiła, że nie odczuwaliśmy turystycznego natłoku, a mocne deszcze (lub 2-3 godzinne) w ciągu dnia, oczyszczały powietrze i momentalnie wysychały przy słońcu i wysokiej temperaturze. To prawdopodobnie najlepszy czas dla osób, które średnio znoszą spore upały.

W Bangkoku pojawiliśmy się w grudniu i był to zdecydowanie najchłodniejszy miesiąc, co nadal daje temperaturę od 24 stopni wzwyż (a tropikalny klimat i wysoka wilgotność i tak sprawia, że odczuwalna jest wyższa). Od stycznia do początku marca pogoda była dość podobna – bardzo gorąca i niemal bezdeszczowa. A nawet jeśli padało, to nocą i rano nie było po tym śladu.

Do najciekawszych wydarzeń tego okresu należą: listopadowe Festiwale Świateł – Loy Krathong i Yi Peng (w naszym przypadku na Koh Phangan, ale ten drugi najbardziej widowiskowy jest na północy Tajlandii) oraz Sylwester w Bangkoku.

Zima w Tajlandii była jedną z naszych najlepszych przygód w życiu. Z pewnością jeszcze kiedyś to powtórzymy, bo mamy to szczęście, że możemy pracować zdalnie.

Jednak gdybyśmy mieli wybrać najodpowiedniejszy czas z tego okresu, na około dwutygodniowy urlop, to byłby to przełom stycznia i lutego – to idealny czas na doładowanie słońcem baterii, podczas polskiej zimy.

Od stycznia do kwietnia

Agata i Krzysiek, Before we get old

tajlandia kiedy jechać - styczeń - kwiecieńW Tajlandii byliśmy kilkukrotnie w różnych miesiącach od stycznia do kwietnia. Styczeń pod kątem pogody był najlepszym terminem. Cały czas było słonecznie i nie padało, a temperatura raczej nie przekraczała 30ºC, co pozwalało na swobodne zwiedzanie kraju.

Dla porównania, w kwietniu temperatury były już dużo wyższe, a wilgotność powietrza dawała się nam we znaki. Gdybyśmy mieli ponownie wybrać się do Tajlandii, pojechalibyśmy właśnie w styczniu.

Tajlandia – kiedy jechać? Podsumowanie.

Jak widzisz z powyższego zestawienia, pod względem pogody najlepiej do Tajlandii jechać w styczniu i w lutym.

Warto jednak rozważyć też inne miesiące. Październik i listopad, kiedy pogoda jest już dobra, turystów jest mniej, a ceny niższe, co więcej możesz uczestniczyć w festiwalu świateł.  Marzec i kwiecień – bo chociaż robi się już gorąco, turystów będzie mniej i będziesz mieć okazję uczestniczyć w obchodach tajskiego nowego roku.

A jeśli do Tajlandii możesz jechać tylko w porze deszczowej – nie zniechęcaj się! Jak widzisz, również wtedy można świetnie bawić się w tym cudownym kraju. 🙂

Jeśli planujesz wyjazd do Tajlandii, czytaj dalej:

A jeśli spodobał Ci się ten post, użyj proszę przycisków na dole i udostępnij go na Facebooku, Twitterze, czy Google+! Dzięki! 🙂

Check also